Zadowolony klient

By | 30-06-2010

O tym jak wszystko poszło dobrze, czyli zadowolony klient.

Ostatnio zrobiłem zakupy w jednym internetowym sklepie informatycznej księgarni. Poza dość długim czasem ładowania się strony z płatnościami, które suma sumarum musiałem przerwać, nie zdarzyło się nic nieprzyjemnego. Jako, że zależało mi na tej książce, po rozmowie telefonicznej zkompetentną obsługą, godzinę później zamówiłem i zapłaciłem, tym razem w mgnieniu oka. Skorzystałem z darmowej wysyłki Pocztą Polską.

Książkę zamówiłem w piątek wieczorem, więc byłem prawie pewien, że wyślą ją najwcześniej w poniedziałek rano. Tak też się stało. Dostałem e-mail potwierdzający wysyłkę. Szacowany czas dostawy 1-2 dni. Szczerze, liczyłem na to, że dostanę ją najpóźniej do końca tygodnia i trochę się zdziwiłem, gdy we wtorek miałem już ją w rękach.

W łańcuszku e-sprzedaży w zasadzie wszystko poszło dobrze. Klient zadowolony. Nic tylko życzyć takiego powodzenia w obsłudze klienta i sprzedaży innym sklepom. Czy to kwestia wielkości sklepu? Czy mniejsze, mniej znaczące sklepy też mogą sobie tak poradzić? Na dodatek, tydzień po wysyłce książki dostałem e-mail, czy chcę może skorzystać z kuponu na10zł rabatu? Co przy cenach ich książek oznacza nawet 25%. Nie myślałem wcześniej o kolejnej książce, ale w takim wypadku może czegoś sobie poszukam? Szczególnie, że poprzednia już przeczytana :)

Czym więc jest 10zł przy zadowolonym kliencie, który zapewne po nie do nas wróci przy najbliższych zakupach?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


dwa − dwa =