SeoBohater – recenzja trzeciego półautomatu do katalogowania

By | 19-04-2012

SeoBohater to ostatni półautomat, który zamierzałem zrecenzować. Przymierzałem się do niego od pewnego czasu i za każdym razem odkładałem na później. W końcu test dokończyłem, proszę, oto recenzja.

 

Na początek
Przygodę z programem zaczynałem od wersji demo dawno dawno temu. Recenzuję wersję pełną na przestrzeni większego okresu czasu i mogę powiedzieć, że wiele jak dla mnie zmieniło się na lepsze.

Jako, że czas testowania tego programu był dość długi, w tym wypadku, tak samo jak w poprzednio recenzowanych programach, też spotkała mnie aktualizacja wersji. Przebiegła ona bez problemowo, import projektów i danych zapisanych w poprzedniej wersji przeszedł jak pstryknięcie palcami i chyba najlepiej jak do tej pory.

Pierwszą rzucająca się w oczy różnicą między SeoBohaterem a innymi programami jest interfejs użytkownika. Użytkowanie programu rozbite jest na dwa mniejsze programy i trzeci dodatkowy. Zanim zaczniemy dodawanie SeoBohaterem musimy pobawić się SB-Edytorem stworzonym do edycji treści, które będziemy dodawać. Natomiast po dodawaniu możemy pokusić sie o pingowanie wpisów SB-pingerem, z czym nie spotkałem się w poprzednich programach. Trzeba jednak przyznać, że użytkowanie nie jest raczej intuicyjne i trzeba się naczytać i przyzwyczaić do takiej obsługi aplikacji. To właśnie dlatego test trwał chwilę dłużej niż zakładałem. Ale po lekturze dobrze przygotowanych materiałów szkoleniowych można zacząć przygodę z programem. Program działa jak powinien, nie zawiesza się, nie zamula, nie mam do niego żadnych zastrzeżeń.

Zaraz padanie pytanie o bazę katalogów i precli, więc odpowiadam. Wszystkich jest 11380, co jest imponującą liczbą i rozbić ją można min na WordPress 4144, easy-dir 1780, otwarty.pl mini 656, SeoKatalog 651 i wiele innych. Można importować własne bazy adresów.

 


W recenzji wykorzystano zrzuty ekranu ze strony producenta.

Funkcje
Program jest w pełni funkcjonalny. Ze wszystkimi funkcjami można zapoznać się na stronie producenta http://seo.cyfropolis.pl/. W większości wypadków są to funkcje niezbędne do katalogowania, bez nich nie było by programu, więc chyba nie trzeba ich wymieniać, np. autouzupełnianie formularzy :-)

Warto wspomnieć o dwóch rzeczach, terminarz zadań, który powinien pilnować nas w terminowym dodawaniu stron, a także wspomniany już program SB-Pinger, do pingowania wpisów. Dodatkowo jest jedno udogodnienie, pingować można też bezpośrednio po zatwierdzeniu wpisu zieloną flagą, w programie otwiera się okno wewnętrznego pingera, choć sam z tego nie korzystałem.

Program posiada także kilka funkcji, które brzmią ciekawie, ale podobnie jak z wewnętrznego pingera – nie korzystałem z nich. Wydaja się być przydatne i wyróżniają ten program, więc nie fair byłoby o nich nie wspomnieć. Są to takie funkcje jak, metoda szybkiego docierania do podstron w trakcie katalogowania poprzez skok do podkategori (przyspiesza to katalogowanie, ponieważ nie przechodzimy przez kilka kolejnych podstron, tylko wybieramy od razu kategorię z listy), funkcja korzystania ze wspólnej bazy adresów uaktualnianej przez wszystkich użytkowników. Natomiast w SB-edytorze ciekawa jest opcja unikania wulgaryzmów (co w moim wypadku się akurat przydało), czy automatyczna synonimizacja w plikach.

 

Licencja
Cena programu wynosi 139zł, ale aktualnie jest promocja i kosztuje on 99zł. Program jest licencjonowany – nie sprzedawany. Licencja uprawnia do używania programu tylko przez osobę, która go zakupiła, lub w wypadku firm, tylko przez jedną, wyznaczoną osobę.

 

Podsumowanie

Krótko mówiąc SeoBohater jest dobrym programem. Jak można przeczytać w jednym z ostatnich komentarzy pod postem o SeoLight, użytkownik podpisujący się nickiem „Folia” napisał:

 

Seolight i Seobohater to właściwie dosyć równe programy. W chwili obecnej oba robią, co mają robić. wydaje mi się, że to już obecnie tylko kwestia gustu i przyzwyczajeń, który program uznamy za lepszy.”

 

Myślę, że jest wiele racji w tym komentarzu. Można polubić SeoBohatera za mniej szablonowe podejście do stworzenia interfejsu i interakcji z użytkownikiem, ale równie dobrze może nam się to nie spodobać. Mniej intuicyjny interfejs i bilansujące go funkcje, których nie ma w innych aplikacjach – właśnie to wymieniłbym jako znacząca różnicę między wspomnianymi w komentarzu, moim zdaniem wiodącymi, programami do katalogowania na naszym rynku. Jeśli ktoś zaakceptuje taki interfejs i obsługę programu, będzie mógł cieszyć się niepowtarzalnymi funkcjami, bo to właśnie one sprawiają, ze program jest nieco inny, co może bilansować wspomnianą „nieintuicyjność„.

4 thoughts on “SeoBohater – recenzja trzeciego półautomatu do katalogowania

  1. Ppoż

    Szkoda, że tych recenzji nie było jak kupowałem półautomat. Jak czytam to dużym plusem jest pinger ale za to w seolight mamy licencję na 3 stanowiska. Dzięki za ciekawy cykl recenzji.

    Reply
  2. cbdss

    Witam. Używam SB obecnie i bardzo mi się podoba. Sporo prawdy w tym, że do interfejsu trzeba się przyzwyczaić, bo jest zupełnie inny od reszty półautomatów. Z pingera korzystam zawsze. Po dodaniu strony do katalogu, w pingerze podaje adres podstrony w katalogu i wysyłam ping. Zajmuje to jakieś kilkanaście sekund,a liczę, że dziki temu wpis zostanie szybko wyłapany. Brakuje mi jedynie opcji usuwania katalogów na bieżącą z mojej listy katalogów. Samo oznaczenie ‚czarnej listy’ czy ‚slabego katalogu’ nie usuwa go na bieżąco. Ja po prostu chciałbym go wywalić. Sprytne katalogowanie ma funkcję czarnej flagi. Naciskam i katalog trafia do czarnej listy. Dzięki temu mam rozdzielenie na katalogi do „przeróbki” i te odrzucone. W SeoBohaterze mi tego brakuje, albo nie wiem jak korzystać z takiej opcji (jeśli jest to możliwe).

    Reply
  3. Seiko

    Niezła recenzja. Na pewno największymi plusami Seobohatera są dodatkowy moduł pinger, atrakcyjna cena i funkcjonalność. Trochę szkoda, że licencja jest tylko na 1 stanowisko, no ale nie można mieć wszystkiego.

    Reply
  4. Piotr

    Sprostowanie. Licencja w seolight jest na jedną osobę, która może instalować program na trzech stanowiskach. W seo bohaterze licencja jest na jedną osobę, ale można instalować na dowolnej ilości stanowisk. Poza tym w sb, przy następnych licencjach, autor daje duże zniżki.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


dwa − = jeden