Seo Guru – wiedza w pigułce

By | 30-11-2013

W czerwcu tego roku, po wielu ostatnich zmianach w algorytmie, które dotknęły niejednego pozycjonera, a co za tym idzie dziesiątki firm i firemek, znany wielu osobom Sławek Gdak, bloger prowadzący blog.gdaq.pl uruchomił sprzedaż pewnego kursu. W swoim materiale przedstawiał wiedzę zebraną w jedną, ale co prawda dużą pigułkę. Kurs sprzedawany był wtedy dość krótko. Ze względu na czas sprzedaży i nie ukrywajmy dość wysoką cenę, nie trafił do jakiegoś bardzo szerokiego grona odbiorców. Zakupu dokonały osoby zdeterminowane do działania i znające wartość dotychczasowych produktów Gdaq`a.

Całkiem niedawno odwiedziło nas kolejne zwierzątko na „Pe”, wiele stron poleciało, nie ukrywam, że w niektórych projektach odczułem to na własnej skórze. Strony Sławka trzymały swoje pozycje, co utwierdziło go w przekonaniu, że porady zawarte w materiale Seo Guru (bo tak nazwał ten kurs), mają rację bytu. Ponownie uruchomił sprzedaż. Miałem okazję obejrzeć cały kurs, jednym zdaniem – Gdaq nie zawiódł, przygotował kawał dobrej roboty. Ale do rzeczy.

Seo Guru to ponad 10 godzin materiału video, który pokazuje wszystko od podstaw. Tak, od samych podstaw. Jeśli szukałbym czegoś na podstawie czego miałbym nauczyć się pozycjonowania, Seo Guru byłby punktem na liście „a must see”. Cena kursu może niektórych odstraszyć, ale uwaga, jeśli dodamy wszystkie darmowe porady i przeszukamy Internet w poszukiwaniu list z miejscami, gdzie można zdobyć dobre linki, nauczymy się obsługi niektórych narzędzi, minie tyle czasu, że albo nam się odechce, albo to czego nauczyliśmy się na początku musimy znowu zaktualizować i trwa to wieki. Więc czym jest cena w stosunku do zaoszczędzonego czasu i wiedzy, którą można posiąść w kilka wieczorów?

Przyznaję, że w materiale powiedzmy w połowie nie ma nic co by mnie zaskoczyło, ale pewnie dlatego, że jak większość ludzi w branży staram się być na bieżąco z informacjami. Jednak osoby początkujące znajdą tu kawał genialnego materiału. Pozostała część to omawianie trochę różnych teorii, których działanie zaobserwował Sławek, oraz strategii z których korzysta.

Jak to sam pisze, w roku pingwina zaczął spędzać mniej czasu na zdobywaniu linków, jednocześnie nie spadając jak koledzy z branży, często podnosząc się w efektach wyszukań. Przy tym jak niektórzy spadali z top10 poza pierwszą „50”, jego strony potrafiły awansować nawet do top3. Jednak co byłoby warte takie gadanie, gdybym sam go nie sprawdził, posiadając idealne ku temu warunki – w końcu kilka moich projektów poleciało. Myślę, że w niedalekiej przyszłości przedstawię wyniki na przestrzeni dłuższego czasu, jednak pierwsze efekty już widać. Strona której wejście w top10 spędzało mi sen z powiek w pierwszym półroczu 2013 roku, spadła w październiku na pozycje 25 – 35. W chwili jak zacząłem zapoznawanie się z Seo Guru i wprowadzanie niektórych rozwiązań w życie, niektóre frazy wróciły do top10, inne trzymają się między 11 a 20 pozycją, więc trzeba przyznać, że progres jest i to w dwa tygodnie.

Jak tylko zacząłem oglądać kurs od razu na myśl przyszło mi pytanie retoryczne, czy dalej zamierzasz błądzić po omacku w poszukiwaniu swoich działających strategii SEO, czy wykorzystasz te podane na tacy?

Trzeba przyznać autorowi, że to co napisał na stronie sprzedażowej to prawda, choć początkowo mogło wydawać się zwykłym marketingowym uzupełnieniem oferty:

  • do pojęcia tej wiedzy nie potrzeba jakiegoś specjalnego wykształcenia ani doświadczenia, kursem może zainteresować się zarówno ktoś, kto chce sam pozycjonować swoją stronę, ktoś kogo strona jest pozycjonowana, a chciałby mieć pewność, że nie jest nabijany w butelkę, lub osoby zajmujące się pozycjonowaniem zawodowo,
  • pozycjonowanie to nie czarna magia, to nie są modły w blasku księżyca, ani szczęście lub jego brak – to konkretne metody i strategie, opisane w kursie dość precyzyjnie
Technicznie kurs przygotowany jest dobrze, jakość video jest OK i wszystko wyraźnie widać, jakość dźwięku też OK, choć czasami lekcje różnią się od siebie poziomami – nie przeszkodziło to jednak w oglądaniu / słuchaniu. Nie będę się rozpisywał na temat merytorycznej zawartości kursu, bo nie chcę zdradzać za wiele. Nie czepiam się, wszystko w należytym porządku, godne polecenia, jedyne co bym zmienił, to zbędny opis narzędzia Keyword External Tool, do wyboru słów kluczowych, które było genialne, to fakt, ale faktycznie – było – ponieważ jak przed uruchomieniem pierwszej sprzedaży miało się dobrze, tak dziś zostało zastąpione przez nowe narzędzie, które mogłoby być opisane przez Sławka. Pozostawmy autorowi pole do popisu i możliwość postawienia kropki nad „i” ponieważ kurs jest wciąż aktualizowany o nowe tematy i zagadnienia. Należy wspomnieć, że kurs zaczynał się od 8 czy 9 godzin materiału video, dziś ma już ich ponad 11.

Jeśli Was interesuje SEO Guru, kliknijcie tutaj. Jeśli macie jeszcze jakieś obawy, wspomnę, że Sławek daje gwarancję satysfakcji lub zwrot pieniędzy wydanych na kurs.

Niedługo postaram się opublikować obszerny artykuł na temat spadków i wzrostów po zastosowaniu się do porad Sławka. Trzeba przyznać, że Sławek Gdak wykonał kawał dobrej roboty zbierając przez lata swoje doświadczenie i opisując to co aktualne w swoim kursie. Aktualne, a co ważniejsze przynoszące zamierzony efekt.

9 thoughts on “Seo Guru – wiedza w pigułce

  1. krzysiek

    a generalnie zdarza Ci się pisać o czymś innym niż tych pseudo przydatnych produktach Gdaq’a?

    Reply
  2. Michał

    @krzysiek, taaaak, jakbyś pokusił się o przeczytanie czegoś więcej niż jeden post i „posty podobne” nie zadał byś tego pytania. Co do przydatności nie wypowiem się, bo widać mamy różne zdania na ten temat, z tą różnicą, że ja miałem okazję obejrzeć cały kurs, a Ty?

    Reply
  3. Adrian

    Troche drogooo, ale chyba warto, sluchalem tych darmowych porad co kiedys je udostepnil, jesli tamte darmowe byly takie dobre, to ten kurs musi byc warty tych pieniedzy

    Reply
  4. 11-22

    Sama w swoich ‚zasobach’ mam plik wydruków darmowych porad Sławomira Gdaka i naprawdę bardzo dużo się dowiedziałam. Kurs przez niego prowadzony na pewno jest wart tych pieniędzy. Osobiście zazdroszczę jeśli ktoś może skorzystać :)

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


− cztery = jeden